And the Oscar goes to..PR?

Kolejna ceremonia wręczenia Oskarów za nami…uwielbiam ten żywioł, to że mogę oglądać show na żywo, to dla mnie rozkosz…w tym roku jednak spodziewałam się więcej…może dlatego, że to Jubileusz? 90 ceremonia więc i oczekwania większe? To co mnie tknęło, że in memoriam pojawiają się nazwiska PRowców…to jak dla mnie znak, że praca naszych jest dostrzegana, potrzebna i choć nie mamy tam swojej stauetki, to nas doceniają choćby po śmierci. Ech.. może ktoś kiedyś wprowadzi taką kategorię? Chciałabym, nasz zawód zyskał by należny mu szacunek i miejsce wśród gwiazd. Co myślicie?

Co do samej ceremonii, jedno jeszcze zapamietam, bardzo słaby product placement. Skuter wodny i przekąski i Oskary???????

Jednak kontekst to podstawa.

Dobranoc <3

 

I w pięty poszło

Dzisiaj, natknęłam się w sieci (dzięki mojemu mężowi – Dziękuję Kochanie:)))) na bardzo inspirujący tekst Pawła Tkaczyka – na temat naprawy polskiego PR. Tu link do niego http://paweltkaczyk.com/pl/o-naprawianiu-r-w-public-relations/  W sumie Paweł ubrał w słowa to czego lepiej bym sama nie ujęła. Dodam, że jestem PRowcem z 20letnim doświadczeniem i właśnie dlatego podpisuje się pod nim wszystkim co mogę. Tak, kochani koledzy, koleżanki praca PRowca to sztuka nawiązywania relacji, co ważne nie w stylu fast foodu. Ratujmy PR to potężne i ważne narzędzie komunikacyjne. Przywróćmy mu należna rolę zaczynając od szacunku do siebie i swojego rozmówcy:) Dobrego dnia! PS. Dziękuję @PawełTkaczyk